LG DVS450H DVD Player – test

LG również chce zaznaczyć swoją obecność na tym rynku i to w nietypowy sposób. Jaki? Zaraz Wam powiem.

Zacznę od cechy, która wyróżnia ten odtwarzacz DVD, a jest nią kształt. Po pierwsze, całe urządzenie przypomina prostokąt i jest bardzo płaskie. Dzięki temu nie jest ciężkie, gdyż waży lekko ponad kilogram. Dodatkowo z tyłu urządzenie posiada specjalną podstawkę, która umożliwia postawienie DVD w pionie. Prócz tego są też uchwyty, aby je powiesić na ścianie. Można również położyć sprzęt na płasko, ale nie polecam tego, gdyż najlepiej prezentuje się stojąc. A to dzięki doskonale wystylizowanemu przodowi.  Laptopy poleasingowe. To właśnie on urzeka piękną błyszczącą powierzchnią, na której praktycznie nigdy nie osadza się kurz. Dodatkowo na środku jest umieszczone specjalne, okrągłe wieko, które po włączeniu rozsuwa się i daje możliwość włożenia płyty DVD. Wygląda to naprawdę efektownie, a uroku temu wszystkiemu dodaje pięć guziczków, które po włączeniu w kolejności od pierwszego do ostatniego stopniowo się zapalają.  Mały cyfrowy zegar, który pozwala odczytać ile film już trwa, został umieszczony w prawym górnym rogu i stylistycznie pasuje do urządzenia.

Czytaj dalej LG DVS450H DVD Player – test

ZEN X-Fi – test

Tego, jak i wielu innych rzeczy dowiecie się z mojego testu.

Wygląd:
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po rozpoczęciu testu to wygląd tego urządzenia. Nowy ZEN jest po prostu prostokątny, tylko na rogach  lekko zaokrąglony. Po lewej stronie jest 2,5 calowy ekran, a po prawej czarne klawisze wpasowane w czarną otoczkę. Tył jest srebrny. Pierwsze koty za płoty, przyszedł więc czas odpalić to cudo. Pierwsze co pojawiło mi się przed oczami to logo Creative’a, a następnie napis ZEN. W kolejnym etapie pojawiło się niebieskie menu, po którym poruszamy się klawiszami.  Każda funkcja, prócz wielkiego napisu posiada przypasowaną do siebie dużą ikonkę. Laptopy poleasingowe

Czytaj dalej ZEN X-Fi – test

The Last Remnant – recenzja

Fani jednak na pewno słyszeli o tym, że wyżej wymieniony producent w przerwach pomiędzy tworzeniem nowego Final Fantasy pracuje nad The Last Remnant. Jednak  tak się składa, że my już otrzymaliśmy egzemplarz recenzencki tej gry… Laptopy poleasingowe.

W The Last Remnant mamy jakby dwa wątki fabularne, sprytnie powiązane w całość. Po pierwsze, fabuła opowiada o magicznych rzeczach/fragmentach – tytułowe „remnants”. Te błyskotki pozwalają, by na świecie panował ład i porządek. Niestety, nie każdemu się to podoba. Nietrudno się domyślić, że jest to powodem sporów. Jedna ze stron chce ustalić ład na świecie według swoich zasad,  druga zaś pragnie zostawić wszystko po staremu. Obie frakcje zaczynają więc szukać magicznych świecidełek.

Czytaj dalej The Last Remnant – recenzja

Kaspersky Internet Security 2009 test

I tutaj pojawia się problem z wyborem.Czy sugerować się ceną, marką ,a może długością istnienia firmy na rynku i opiniami z Internetu?

Tutaj z pomocą przychodzi dział Gry i Technika. Jeśli na bieżąco śledzicie nasz portal to na pewno wiecie, że szykujemy dla Was przegląd najlepszych programów antywirusowych. Kolejnym programem, który weźmie udział w tym przeglądzie jest Kaspersky Internet Seciurity 2009. Osoby zainteresowane tym, jak sprawuje się najnowsza edycja KIS’a zapraszam do przeczytania przygotowanego przeze mnie testu.

Czytaj dalej Kaspersky Internet Security 2009 test

Panda Managed Office Protection – test

Panda Managed Office Protection to antywirus, który jest w stanie ochronić stacje robocze, serwery i komputery przenośne w Twojej firmie oraz pozwala na zdalne zarządzanie nimi.

Instalacja programu jest prosta i szybka. Cały proces trwa dosłownie kilka minut i składa się z kilku kroków, przez które przeprowadza nas instalator. Aplikacja waży odrobinę ponad 30MB, a to dlatego, że producenci oprogramowania postarali się, aby na stacjach roboczych instalowało się tylko najpotrzebniejsze oprogramowanie, bez zbędnych modułów, które tylko spowalniają działanie systemu. Za pomocą panelu administracyjnego znajdującego się na serwerze producenta możliwa jest konfiguracja wszystkich stacji roboczych przy użyciu Internetu. Nie ma potrzeby wgrywania dodatkowego oprogramowania. Wchodzimy na stronę www, wpisujemy login oraz  hasło i mamy pod kontrolą wszystkie komputery. W każdej chwili możemy zablokować odpowiedni program na konkretnej maszynie, zmienić uprawnienia użytkowników itp.

Czytaj dalej Panda Managed Office Protection – test

TuneUp Utilities 2009 – test

Nie trzeba doktora komputerowego, aby domyślić się, że z czasem system operacyjny staje się powolniejszy, pojawiają się w nim błędy etc. Niestety, Windows tak ma i chyba nikt tego nie zmieni. Z resztą często sami przyczyniamy się do zagracenia naszego komputera. Ściągamy programy, instalujemy je, odinstalowujemy. Identyczne procedury pojawiają się w przypadku gier, filmów etc. A przecież to wszystko wpływa na kondycję komputera. Dlatego, aby móc dłużej cieszyć się najbardziej optymalną wersją naszego systemu, należy zakupić TuneUp Utilities 2009.

Instalacja programu jest prosta. Wystarczy bowiem włożyć płytkę do czytnika i klikać, aż do momentu, w którym program poprosi o kod. Należy wpisać go, a następnie zacznie się instalacja.
Po procedurze instalacyjnej pojawia się menu główne programu. Można a w nim znaleźć takie zakładki jak:

Czytaj dalej TuneUp Utilities 2009 – test

24 GB RAM w jednym komputerze? Czyli konferencja prasowa Kingston

Mało dzisiaj newsów w dziale GiT. Spowodowane jest to przede wszystkim tym, że część naszej załogi poszła na konferencję prasową zorganizowaną przez firmę Kingston. Dowiedzieliśmy się na niej ciekawych rzeczy!
Celem przewodnim konferencji miał być pokaz komputera, który ma na swoim pokładzie 24 GB RAM. Dziesięć wybranych osób mogło dowiedzieć się znacznie więcej o tym, jak przyjął się overclocking, jak sprzedają się specjalistyczne podzespoły w czasach kryzysu, etc.

Czytaj dalej 24 GB RAM w jednym komputerze? Czyli konferencja prasowa Kingston

QPAD QH-1339 – test

Nam jednak udało się otrzymać do testów ten sprzęt i zaraz napiszę Wam, czy jest wart swojej ceny.

Zacznę od tego, że słuchawki otrzymałem w dość ciekawym etui. Były one bowiem zapakowane w mini plecaczek przypominający ten, w którym trzyma się kulę do kręgli. Opakowanie jest koloru czarnego, a w górnej części znajduje się okienko, w którym można umieścić swoje dane osobowe. Wspomnę jeszcze, że nie jest to jakaś specjalna wersja, po prostu wszystkie słuchawki z serii QH-1339 są tak zapakowane. Dzięki temu łatwiej je przenosić.

Słuchawki wyglądają solidnie. Ogromne nauszniki wykonane są z metalu i bardzo grubej gąbki. Całość zaś jest przymocowana do metalowego pręta, który został obłożony pianką. Mikrofon również wykonany został z tego samego tworzywa, ale jest bardziej giętki.

Do zestawu dołączono końcówkę USB, do której podłącza się słuchawki. To właśnie dzięki niej można regulować głośność przekazywanego dźwięku oraz wyłączyć mikrofon. Oczywiście, istnieje możliwość podłączenia słuchawek poprzez porty jack, ale wtedy nie można regulować wyżej wymienionych funkcji.

Czytaj dalej QPAD QH-1339 – test

Techno-walentynki, czyli co warto kupić na św. Walentego?

Bardzo dobrym prezentem może okazać się cyfrowa ramka marki Genius, w której można umieścić wspólne zdjęcia z niezapomnianych wakacji, własne fotografie lub krotki filmik z życzeniami, z okazji dnia zakochanych. Dzięki temu, nasza druga połówka będzie mogła zawsze nas zobaczyć, a nawet usłyszeć i przywołać miłe wspomnienia.

Cyfrowa ramka na zdjęcia Genius DPF-T805 posiada modny, dotykowy blok klawiszy oraz najlepszy, 8-calowy ekran wyświetlacza HD. Jedyna w swoim rodzaju funkcja automatycznego obracania zdjęć oraz wielozdjęciowy pokaz slajdów (odtwarzanie na ekranie do czterech zdjęć na raz) czynią ją najnowocześniejszym urządzeniem. Cena ramki Genius DPF-T805 –  407,00 PLN brutto. Trochę drogo jak, na tego typu zabawkę.

Czytaj dalej Techno-walentynki, czyli co warto kupić na św. Walentego?

Mój pierwszy raz – czyli 5 moich pierwszych gier…

Dawno, dawno temu, a dokładnie w 1995 roku, przywędrował do mnie komputer z procesorem Intel Pentium 100. Posiadał 32 MB RAM i jakąś tam kartę graficzną – skleroza na starość, nie pamiętam jaką. Komputer został wyposażony w czytnik CD, co na tamte czasy nie było takie powszechne. Pierwszym tytułem, do którego zasiadł mały Dawid była gra…

FIFA International Soccer

Udało mi się ją dostać na krążku CD, ale ze swoich źródeł wiem, że była też wersja dostępna na dyskietkach. Jako człowiek, który wychował się na bajeczkach typu „Kapitan Jastrząb”, nie mogłem sobie odmówić zakupu tej produkcji. W pierwszej grze z tej serii podobało mi się to, że nie było łatwo strzelić gola (oczywiście do czasu, aż odkryłem błędy w grze). Przypadły mi do gustu poruszające się trybuny, ciekawe wstawki po strzeleniu bramki (przywodzą mi namyśl te, które występują podczas meczu w baseballa).

Czytaj dalej Mój pierwszy raz – czyli 5 moich pierwszych gier…