Panda Interent Security 2010

Aplikacja Panda Interent Security 2010 ma następujące hasło promocyjne: „maksimum ochrony, minimum zasobów”. Slogan ten, jak każdy inny, ma przyciągnąć klienta, ale czy aby na pewno ten produkt zasługuję na takie miano? Zaraz sprawdzę to, jak i kilka innych rzeczy.

Panda Internet Security 2010, jak większość programów tego typu składa się z następujących elementów: Anti-Virus, Anti-Spyware, Anti-Phishing, Anti-Rootkit, Firewall i ochrona sieci Wi-Fi, Ochrona tożsamości, Anti-Spam, Kontrola rodzicielska, Możliwość tworzenia kopii zapasowej najważniejszych plików, Backup on-line 2 GB. Na dobrą sprawę, każdy dostępny na rynku produkt tego typu posiada wszystkie wyżej wymienione cechy. Inną sprawą jest to, że jedne programy lepiej wykorzystują poszczególne moduły i dzięki temu dobrze chronią nasz komputer, a inne słabiej. Trzeba przyznać, że Panda Internet Security 2010 pod tym względem wyprzedza o milę świetlną najnowszego ESET Smart Security 4 i  NOD 32 Antyvirus 4. Mogę to udowodnić prostym przykładem. Przez 4 miesiące używałem zestawu ESET Smart Security 4 i po 3 miesiącach wyskoczył mi komunikat, że nie mogę przeglądać zawartości Google, gdyż mam za dużo rootkitów oraz spywarów. Darmowy program, który jest rekomendowany przez Google wykrył 465 pluskiew. Wyleczył 100, bo tylko tyle może usunąć darmowa wersja. Z pomocą przyszła Panda, która oczyściła system ze wszystkich szkodników. NOD mimo tego, że pracował i aktualizował się każdego dnia, nie zabezpieczył poprawnie mojego komputera.  Obecnie Panda jest jedynym programem antywirusowym, który pracuje na moim PC.

Niezależna organizacja AV-Test również testowała najnowszą Pandę. Pierwsza próba była przeprowadzana na próbce złośliwych programów WildList. Znajduje się w niej 3194 niepożądanych plików z 2009 roku. Wynik jest pozytywny, gdyż Panda wykryła wszystkie szkodliwe pliki. Program przetestowano również na 680 000 plikach, które zawierały Trojany, spyware i rootkity. Panda w tej kwestii również wychodzi obronną ręką – 99,6 % skuteczności wykrywania. Niestety, gorzej poszło Pandzie w przeanalizowaniu plików, które nie były do tej pory zdiagnozowane. Program tylko w 45 % potrafił sobie z nimi poradzić. Według ludzi a AV-Test Panda bardzo dobrze radzi sobie z zainfekowanymi komputerami i gruntownie go oczyszcza. Po sprawdzeniu zostały tylko nieliczne zainfekowane rejestry.

Niestety, nie sprawdzono jeszcze, jak działa system spamu. Niemniej jednak, wrażenia są pozytywne. Zarówno moje, jak i ludzi z AV.

Na tym jednak nie koniec testu. Pozostało kilka kwestii do rozwiązania. Przykładowo ta dotycząca lekkości programu. Program zajmuje 248 MB, czyli znacznie więcej niż NOD i niestety nie można o nim powiedzieć, że jest lekki jak piórko. Oczywiście nie spowalnia kompa podczas sklonowania jak G-Data czy Kaspersky, ale bliżej mu do tego drugiego niż do produktu firmy ESET. Podczas gruntownego badania można, co prawda otwierać pogramy i oglądać filmy, ale niestety nawet dwurdzeniowy komputer z 3,2 GHZ i 4 MB RAM na pokładzie będzie wolniej chodził. Z NOD’em takich problemów nie ma, ale za to są inne – wcześniej wspomniane.

Interfejs programu jest czystą formalnością. Układ tabelkowy, przejrzysty i łatwy w obsłudze. Wszystkie kategorie zostały odpowiednio opisane, także nie można się w nich zgubić.

Aktualizacja odbywa się każdego dnia, co jest w obecnych czasach standardem. Miło, że producent dodał, tzw. „szczepionkę USB”, której zadaniem jest chronienie przenośnej pamięci. Dodatkowo jest też możliwość przesłania 2 GB plików –backup systemu. Dobry dodatek, który nie zawsze występuje.

Panda umożliwia również zadawanie pytań za pomocą formularza, który został umieszczony w programie. Odpowiedź można uzyskać w ciągu 8 godzin roboczych. Osobiście udało mi się uzyskać odpowiedź na dosyć proste pytanie w ciągu 30 minut. Czyli dosyć szybka reakcja – bardzo dobrze.

Podsumowanie:
Panda Internet Security 2010, to naprawdę bardzo dobry program antywirusowy, który nie dość, że jest prosty i dosyć lekki, to prócz tego doskonale radzi sobie z wirusami i innym robactwem.

Ocena: 4,9 / 5

Materiał pochodzi z portalu StacjaKultura.pl i jest jego własnością. Blog powstał na pamiątkę tego portalu dzięki spółce AMSO Komputery poleasingowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *