Transcend SSD 720 test dysku ssd

Dyski SSD mimo że tanieją to jednak ich cena nadal jest wysoka. Skro więc można zaoszczędzić parę cennych złotych i mieć porównywalne parametry to po co przepłacać. Tak w skrócie można opisać dysk Transcend SSD 720 – o czym zaraz się przekonacie.

Nim jednak pochwalę się wynikami, jakimi może poszczycić się ten dysk przypomnę czym jest technologia SSD. Jeśli więc drogi czytelniku wiesz co to takiego i „z czym to się je” to omiń poniższe trzy akapity i przejdź do konkretów. Tymczasem nazwa solid state podkreśla, że ich konstrukcja oparta jest na elementach elektronicznych – w odróżnieniu od dysków HDD, które funkcjonują w oparciu o ruchome części elektromechaniczne. Nie ujrzymy więc tutaj talerzy, które robią obroty (normalne dyski), a to oznacza, że pamięć jest znanie szybsza od klasycznego złomu.  Główne plusy dysków opisywanych tutaj to: Wydajność, wytrzymałość i oszczędność energii. Lista zalet SSD tutaj się jednak nie kończy. Szybkości odczytu/zapisu są zdecydowanie szybsze od tych osiąganych przez dyski HDD. Dodatkowo dyski SSD charakteryzują się zdecydowanie krótszym czasem dostępu do danych (nawet o kilkadziesiąt razy) oraz cichą pracą. Pamięci SSD nie rozgrzewają się tak bardzo jak HDD. To z kolei przekłada się – oprócz wytrzymałości urządzenia – na zmniejszenie poboru energii. Ten jest zdecydowanie niższy niż w przypadku HDD. Bateria w laptopie wyposażonym w SSD działa o 20-30 min dłużej, niż w takim z wmontowanym dyskiem mechanicznym.

Jak to wszystko zrozumieć? W wielkim uproszczeniu nawet jeśli masz komputer z 16 GB RAM, Kilkurdzeniowym procesorem i niesamowitą kartą graficzną, to wiedz jedno, że jeśli nie masz dysku SSD to Twoim najsłabszym ogniwem jest właśnie dysk. Wolny dostęp do danych sprawia, że nic więcej na nim nie osiągniesz. Mając normalny HDD z 7200 obrotów Twój komputer i tak będzie wolny. Dlatego właśnie warto inwestować w dyski SSD opisane poniżej.

Minusy? Oczywiście są takie. Po pierwsze cena. SSD to nadal wydatek rzędu kilku stów za pojemność do 100-120 GB.  Dla porównania nowe 500 GB HDD to wydatek około 250 zł. Po drugie podobno po 6-7 latach dysk SSD zaczyna tracić dane. Niby minus, ale trzeba zaznaczyć, że normalne HDD również ma takie problemy. Dodatkowo trzeba pomyśleć czy za 6-7 lat przy takim rozwoju technologii będziemy jeszcze korzystali z tego samego komputera i dyska – raczej wątpię.

Dyski SSD 720 trafiły na rynek w czterech różnych pojemnościach – 64, 128, 256 i 512 GB. Nam udało otrzymać do testów wersje przed ostatnią, której pojemność właściwa to 238 GB. Cały moduł został obłożony metalową obudową nadając bryle grubość w okolicach 7 mm. Tym samym dysk 2,5 calowy prócz trafienia do komputerów stacjonarnych i laptopów może zostać wykorzystany również w ultrabookach . Nośnik oczywiście został wyposażony w interfejs SATA 3 pozwalający na przesył danych 6 GB/s, a według deklaracji producenta przy wykorzystaniu tego złącza odczyt wynosi 550 MB/s, a zapis to 500 MB/s. Prócz tego dodano również obsługę poleceń TRIM i procesów   Garbage Collection, co wpływa na mniejszą degradacje szybkiego zapisu.

Tyle na temat tego, co znajdziemy w napisach na pudełkach. Teraz czas na rozliczenia. Do testów został wykorzystany najpopularniejszy program do sprawdzania dysków, a mianowicie ATTO.

Wyniki prezentują się następująco:

0,5 KB to zapis na poziomie 18167 odczyt 21376 (więcej lepiej)
64 KB to zapis na poziomie: 513775 odczyt: 455658 (więcej lepiej)
8192 KB to zapis na poziomie: 534495 odczyt: 559240 (więcej lepiej)

Dla porównania pod ten sam kontroler został podpięty dysk Kingston Hyper X 3K SSD, a o to jego wyniki:

0,5 KB to zapis na poziomie 16302 odczyt 15066 (więcej lepiej)
64KB to zapis na poziomie 469762 odczyt 419037 (więcej lepiej)
8192KB to zapis na poziomie 490293 odczyt 552841(więcej lepiej)

Tak więc, jak widać SSD  Transcend mimo tego, że jest tańszy od flagowej marki Kingstona to osiąga trochę lepsze rezultaty pod kontrolerem SATA 3.

Oczywiście pamiętam również o osobach, które nie posiadają na płycie kontrolera SATA 3 i korzystają z jego starszej wersji – SATA 2. Dla nich przeprowadziłem oddzielne testy, z których wynika, że:

0,5 KB to zapis na poziomie 21906 odczyt 28983 (więcej lepiej)
64KB to zapis na poziomie 266862 odczyt 265534 (więcej lepiej)
8192 KB to zapis na poziomie 269513 odczyt 283159 (więcej lepiej)

Dla porównania jeszcze Kingston:

0,5 KB to zapis na poziomie 2188 odczyt 22234 (więcej lepiej)
64KB to zapis na poziomie 268435 odczyt 266107 (więcej lepiej)
8192 KB to zapis na poziomie 271145 odczyt 284359 (więcej lepiej)

Widać, że Kingston ponownie wygrywa pod względem działania na kontrolerach SATA 2. Przypomnę, że wcześniej ten sam dysk pokonał w rywalizacji SSD520 od Intela. Mimo wszystko warto dodać, że Transcend SSD 720 cenowo prześciga obydwa produkty, a parametrami jest bardzo zbliżony do nich. Tak więc jeśli sugerujecie się w życiu dewizą – „skoro nie widać różnicy, po co przepłacać ?” To opisywany dzisiaj dysk jest właśnie Wam dedykowany.

 Sponsorem witryny jest AMSO laptopy poleasingowe warszawa.

Ocena: 9/10

Plusy:

+ Tańszy od konkurencji

+ Porównywalne parametry

+ Zabezpieczenia przy szybkim zapisie

Minusy:

– Mimo wszystko cena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *