Darksiders recenzja gry

Wspominane studio całkiem niedawno wydało tytuł Darksiders: Wrath of War, który jest swoistym połączeniem gry akcji z elementami gatunku cRPG. Produkcja na konsolach zagościła już dziewięć miesięcy temu, aktualnie otrzymaliśmy wersję na komputery osobiste. Czy oby na pewno opłacało się czekać?

Przygoda z Darksiders rozpoczyna bardzo mocnym akcentem. Chodź nikt nie spodziewał się, że kiedyś nadejdzie ten dzień, to jednak nadszedł. Na Ziemi nastała Apokalipsa. Świat został zawładnięty przez Anielskich wojowników oraz Piekielne bestie, a bezsilni ludzie zostali zrzuceni na drugi plan. By nie dopuści do ostatecznej zagłady, w środek całego zamieszania został zesłany jeden z Jeźdźców Apokalipsy (Wojna), w którego wcieli się gracz mając na celu przywrócenie ładu na Ziemi.

Bohater zostaje zdradzony przez swojego mistrza i siłą rzeczy traci większość swoich nadludzkich mocy. Co więcej obserwujemy również, jak postać ginie. Sto lat później protagonista zostaje wskrzeszony oraz oskarżony o wywołanie apokalipsy czego konsekwencją jest ponowne zesłanie na Ziemię. Wojna staje naprzeciw niezwykle trudnego zadania, jego celem jest zabicie potężnego Niszczyciela. Tylko w ten sposób może on odkupić swoje winy. Jak już wspomniałem nasz bohater stracił swoje nadprzyrodzone moce dlatego do walki wykorzystuje bardziej ludzkie bronie. Bez zagłębiania się w szczegóły mamy do dyspozycji kilka rodzajów broni białej m.in. ogromny miecz, kosę oraz dysk. Dodatkowo możemy korzystać również z broni palnej w postaci rewolweru czy obrotowych działek. Ponadto Wojna, może wykorzystywać poniektóre  elementy otoczenia takie jak samochody, którymi może miotać w swoich przecinków. Postać posiada również możliwość ulepszania swojego oręża, po przez używanie specjalnych przedmiotów oraz naukę nowych kombinacji kombosów, które może pozyskiwać za zdobywane podczas walki dusze. Nieco gorsza sprawa tyczy się już zaklęć magicznych, którymi również dysponujemy, sprawiają one małe wrażenie wciśniętych na ostatnią chwilę. Cóż po pierwsze jest ich zaledwie cztery, a po  drugie nie są ani zbytnio potężne, ani efektowne. Moim skromnym zdaniem nie są one najzwyczajniej niepotrzebne. Warto również wspomnieć, że moce które Wojna utracił nie przepadły dozgonnie. Z czasem rozwoju naszej przygody będziemy je systematycznie odzyskiwali dzięki czemu nasz bohater będzie coraz silniejszy. Smaczkiem, który zostawiłem na koniec opisu narzędzi zagłady jest możliwość  przemiany w demona. Na naszym ekranie został umieszczony specjalny pasek szału, który po  załadowaniu umożliwi nam zmianę w prawdziwą maszynkę do mielenia przecinków. Po użyciu tej opcji nasza postać na około kilkanaście sekund przemieni się w nieśmiertelnego demona, który jest nadzwyczaj potężny. Wygląda to naprawdę efektownie.

Skoro już rozwinąłem temat uzbrojenia, grzechem było by pominięcie systemu walki. Jak najbardziej możemy tutaj pogratulować twórcą ponieważ zarówno w konsolowej, jak i pecetowej wersji gry, wszelkie potyczki prezentują się wyśmienicie. Mimo że starcia polegają na naciskaniu jedynie dwóch klawiszy to dostarczą one niezbędnych doznać nawet bardziej wybrednym wielbicielom gatunku. Z pewnością części graczy do gustu nie przypadnie sterowanie.  Tak więc, jeśli należycie do tej grupy polecam rozgrywkę z wykorzystaniem pada, jest to o wiele bardziej wygodne. Natomiast jeśli nie macie dostępu do takowego kontrolera musicie to przeboleć. Bardzo ważnym elementem rozgrywki Darksiders są wszechobecne zagadki, dzięki którym gracz prócz skupienia się na ciągłej walce musi od czasu do czasu wysilić swoje szare komórki. Naturalnie łamigłówki nie są zbytnio trudne, ale jakże wspaniale urozmaicają cała zabawę. Właśnie tutaj możemy dostrzec szczególna pomysłowość twórców, którzy budując poszczególne niewiadome  posłużyli się specyficznymi umiejętnościami naszego bohatera m.in. tworzeniem portali czy spowalnianiem czasu. Kolejną elementem produkcji za którą możemy pochwalić artystów ze studia Vigil Games, są przepiękne lokacje. Zarządcą studia, jak i głównym projektantem gry, jest Joe Madureira, dzięki któremu tytuł nabrał prawdziwie niepowtarzalnych kształtów. Komiksowa grafika w pecetowej odsłonie gry, jak najbardziej sprawdziła się i jest niemalże identyczna do tej którą mogliśmy podziwiać na konsoli PlayStation 3. Każdy najmniejszy detal został sowicie dopracowany przez co osiągnięto naprawdę porządne efekty. W pierwszych chwilach z grą wzrok gracza zostaje przykuty do doskonale oddanych ornamentów znajdujących na zbroi naszej postaci, które wyglądają oszałamiająco. Niestety tu również znajduje się małe nieudogodnienie, ponieważ produkcja nie zawiera żadnych możliwość zmiany grafiki. Możemy jedynie zmienić jasność obrazu czy wyłączyć synchronizację pionową.

Osobiście brakuje mi tu zmiany jakości wyświetlanej grafiki czy opcji wyłączenia anti-aliasingu. Urozmaiceniem, które zostało dodane do gry jest możliwość rozgrywki na wyższych rozdzielczościach oraz całkiem nowy interfejs dostosowany specjalnie dla wymogów pecetowych graczy.

Chyba najlepszą stroną produkcji Darksiders jest jej oprawa audio. Tytuł został obdarzony prawdziwie epickim soundtrackiem doskonale połączonym z dźwiękami otoczenia. Twórcy polskiej wersji językowej nie podjęli się nagrania dubbingu dlatego polecam odpadli grę w oryginalnej Angielskiej wersji lingwistycznej. Obsada aktorów podkładających głosy została dopasowana dobitnie. Głównej postaci, głosu użyczył sam Liam O′Brien (Gaary z Naruto). Obserwator przemawia do nas głosem Marka Hamilla (Luke Skywalker z Gwiezdnych Wojen). W Vulgrima wcielił się Phil LaMarr (Final Fantasy XII). Natomiast Rada Spopielonych przemówi do nas głosem Freda Tatasciorena (Mass Effect).

Podsumowując produkcję z pewnością mogę przyznać, że zapewniła mi ona długie godziny świetnej zabawy. Nie nudziłem się ani przez chwilę aż do samego końca przygody. Tytuł oferuje niesamowity system walki, niezapomnianą oprawę audiowizualną, ale i również bardzo interesującą fabułę. Skoro gra jest dobra pod tak wieloma ważnymi aspektami, dlaczego nie jest idealna? Otóż nie wydaje mi się zbytnio aby studio Vigil Games, swoją produkcją wniosło coś nowego do elektronicznej rozrywki. Grając w Darksiders da się dość często odczuć, że to już było. Ponadto kolejne zarzuty możemy wytoczyć w stronę Wojny, bohatera wykreowanego przez Joe Madure. Na pierwszy rzut oka, jest on świetnym protagonistom i przykładem dla innych, niestety tak nie jest. Wojnie brakuje czegoś bardzo ważnego, a mianowicie charakteru, bez którego gracz nigdy nie będzie mógł utożsamić się z postacią. Tak więc mimo, że Darksiders jest bardzo dobrą produkcją nie jest niczym innowacyjnym, a to w naszych czasach chyba najważniejsze.

Ocena: 8/10

Plusy:
– Świetna komiksowa oprawa
– Ścieżka dzwiękowa
– Zagadki
– Starcia z przeciwnikami

Minusy:
– brak osobowości głównej postaci
– tytuł nie jest niczym nowym
– brak opcji ustawień graficznych

Wymagania sprzętowe:

 

Minimalne:

  • Windows XP Service Pack 3 / Windows Vista Service Pack 1 / Windows 7
  • procesor AMD Athlon 3800+ 2,4 GHz / Intel Pentium 4 530 GHz
  • 1 GB RAM (Windows XP) / 2 GB RAM (Windows Vista / Windows 7)
  • karta graficzna Radeon X1900 / Geforce 8800 / GeForce GT220 z 256 MB RAM
  • 12 GB wolnego miejsca na HDD
  • karta dźwiękowa kompatybilna z DirectX 9.0c

Zalecane:

  • procesor dwurdzeniowy AMD Athlon 64 X2 5200+ 2,6 GHz / Intel Core 2 Duo E6420 2,13 GHz
  • 2 GB RAM (Windows XP) / 3 GB RAM (Windows Vista / Windows 7)
  • karta graficzna Radeon 3870 / GeForce GTS 240 z 256 MB RAM

autor Kamil Szczeglik

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl i sponsoruje nas laurem.pl laptopy poleasingowe kraków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *