Prezentacja gry Split/Second Velocity

Od razu ostrzegam, że moja opinia jest bardzo subiektywna. Wielu graczy może uznać SSV za fenomen, dla mnie gra jest po prostu kiepska. Nie powala ani grafiką, ani dobrym odwzorowaniem praw fizyki. Nieważne czy jedziesz supersportową bryką czy tuningowanym pick upem, zawsze prujesz ponad 250 km/h. Jedyne co plusuje na pierwszy rzut oka to dynamika. Jazda może przyprawić o gęsią skórkę tym bardziej gdy widzisz, jak spada na ciebie z nieba kontenerowiec lub buldożer.

Właśnie. Moim zdaniem najgorszym pomysłem w tej grze jest używanie broni. Po prostu klikasz w odpowiednim momencie i zaraz pojawia się ogień, wybuchy i tumany kurzu. Nie dysponujemy żadnymi pistoletami, rakietami czy innymi pociskami uruchamiającymi pułapki. Działają one na zasadzie pilota do telewizora. Cyk i na przeciwnika spada z nieba czołg. Mi wydaje się to zupełnie nietrafione. O wiele lepiej byłoby zrobić to w ten sposób, że uruchamiamy coś przez najechanie na przycisk, albo otarcie się o dźwignię czy przełącznik na ścianie. W ogóle liczyłem na jakiegoś nowego Interstate′a, ale brak giwer mnie rozczarował.

Gra nie jest ani Destruction Derby, ani Carmageddonem. Uszkodzenia aut nawet w wydanym X lat temu DD są o niebo lepsze. W SSV możemy zarysować lakier lub porozwalać auto na kawałeczki, ale nie ma wgnieceń, odpadającyh lusterek czy pękniętych szyb. Na dzisiejsze czasy modele uszkodzeń są bardzo kiepskie. Gra nie jest symulacją w stylu TOCA czy Gran Turismo, jest to po prostu arkadowa ścigałka, coś w stylu dawnego Speed Haste. Grafika wygląda również arcadowo, jest dużo jaskrawych odcieni i ogólnie skojarzyło mi się to wszystko z japońskimi produkcjami. Szkoda jeszcze, że nie można teleportować na trasę jakiegoś potwora czy Godzilli. Japończykom ślina pociekłaby na kapcie.

Nowością w grze, niespotykaną dotąd w innych produkcjach jest ograniczenie HUD do minimum. Prędkość, a także pozycję w wyścigu znajdziemy na cyfrowym pasku na zderzaku auta. Ciągle widzimy postęp w grze, więc takie umiejscowienie wskaźników jest jak najbardziej trafione. Denerwuje jedynie fakt, że ich kolor to jaskrawy niebieski. To co niewątpliwie stawia tę grę niżej od konkurencji to brak licencjonowanych samochodów. Mamy do czynienia z hybrydami, pół tego, pół tamtego, przód od Camaro, tył od Mustanga itd. Kolejny minus to brak widoku z wewnątrz pojadu. Autorom nie chciało się chyba robić desek rozdzielczych. Ja osobiście uważam, że na takim widoku się najlepiej jeździ z kierownicą.

laurem.pl laptopy poleasingowe Kraków

W grze dostępnych jest pięć trybów, aczkolwiek twórcy ujawnili tylko trzy. Jest to time trial, race i survival. Ten ostatni polega na omijaniu beczek spadających z ciężarówki jadącej jakieś 270 km/h…. Żenada. Niebieskie uszkadzają, czerwone zabijają. Masz trzy życia, jazda. I tak w kółko do znudzenia po podobnych trasach, które miały być najmocniejszym elementem tej gry.

Nie mogę porównać tej gry z NFS Shift, Pro Street czy Gran Turismo, gdyż jak już wspomniałem jest to arcadówka. Mogę jedynie postarać się porównać ją do Undergrounda. Emocje na korzyść SSV, dopracowanie na plus dla NFSa. Mimo iż kilka lat dzieli te produckje, pod względem samej jazdy niczym się nie różnią. Wiadomo, efekty specjalne są w SSV zdecydowanie bardziej rozbudowane. Ta gra jest jak Avatar. Zdobywa statuetki za techniczne sprawy, takie jak efekty, ale totalnie leży pod względem fabuły im pomysłu. Autorzy chcieli stworzyć coś fajnego, ale przekombinowali. Skąd wiszące nad miastem buldożery? Skąd ciężarówki wyładowane trotylem? Gra nawiązuje do projektu programu telewizyjnego o takim tytule. Ciekaw jestem, jak rUważam, że na dłuższą metę, zajmie ona tylko 12-latków, albo będzie dobrym pomysłem dla dwóch kumpli, żeby pograć na konsoli na split screenie do piwka. Oczywiście nie mogą mieć dziewczyn, a to jeszcze zmniejsza target. Dla mnie osobiście strata pieniędzy. Już wolę Monster Trucki.

Ogólnie rzecz biorąc wg mnie byłą to najsłabsza z gier, jakie zaprezentowali nam organizatorzy konferencji. Nie wróżę jej świetlanej przyszłości.

Jacek Dąborwski

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *