Drakensang: The River of Time recenzja gry

Drakensang: The River of Time, daje nam szansę ponownego powrotu do średniowiecznego świata Aventuria, w którym czekają na nas nowi przyjaciele, przygody oraz historia poprzedzająca wydarzenia z poprzedniej odsłony serii. Jeśli interesuje Was czy prequel Niemieckiej marki jest tak udany jak pierwowzór przeczytajcie naszą recenzję.
Przed rozpoczęciem przygody dostajemy możliwość stworzenia własnego Herosa. Na początku określamy budowę postaci oraz wybieramy jeden z kilkudziesięciu archetypów, które są przypisane do danej rasy. Następnie możemy w pewnym zakresie edytować cechy oraz umiejętności, które zostały przydzielone do wybranej przez nas klasy. Do tego wszystkiego dochodzi także możliwość dostosowania wyglądu postaci. Kiedy już skończymy zabawę z naszym bohaterem możemy rozpocząć naszą podróż po Aventurii. Rozgrywka rozpoczyna się wprowadzeniem na którym obserwujemy jak Forgrimm oraz Gladys, dyskutują przy kuflu piwa w karczmie znajdującej się w Ferdok. Pierwszy z wymienionych, krasnolud opowiada swojemu towarzyszowi jedną ze swoich pamiętliwych przygód, która miała miejsce dokładnie 23 lata wcześniej. Z posiadłości przenosimy się do retrospekcji w której kierujemy poczynaniami całkiem innej postaci, której dotąd nie znaliśmy. Nasz bohater płynie wielką rzeką do miasta Nadoret, gdzie ma zakończyć swoje szkolenie. Niestety podczas podróży na statek napadają piraci. Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że na łodzi znajdowali się również przyjaciele naszej postaci z pierwszej odsłony serii czyli krasnolud Forgrimm, szlachcic Ardem oraz złodziejaszek Cane, którzy ratują naszego bohatera. W podzięce za ocalenie życia przyłączamy się do ich drużyny, aby pomóc w dojściu do prawdy o rzecznych piratach, którzy rabują okręty na Wielkiej Rzece. Co więcej, napotkani przez nas towarzysze strzegą olbrzymiego sekretu, którego wyjście na jaw może sporo namieszać. Z góry powiem, że jeśli ktoś spodziewa się po raz kolejny uratować świat, może się zawieść. Jak już wspominałem aspekt fabularny gry jest prosty. Historia jest jedną z pamiętliwych przygód opowiadanych przez starego krasnoluda Forgrimma. Nie jest to tradycyjna walka dobra ze „wilkim złem”, a jedynie nieco  sprawa dotycząca Wielkiej Rzeki.

Bohaterowie których spotkamy na swojej drodze są bardzo ważnym elementem gry. Po raz kolejny staniemy u boku starych znajomych z „jedynki”, których będziemy mogli również wcielić do naszej drużyny. Pomimo tego, że wybór towarzyszy jest w miarę niewielki, to może on być bardzo ważny dla gracza. Każda z osobnych postaci ma swoją własną osobowość i charakter, nie zawsze zgadzający się z innymi. Bezustanne kłótnie Forgimma ze złodziejem Cano, są zrealizowane w prawdziwie wyśmienity sposób. Z jednej strony intrygują sprawiając wrażenie prawdziwych, zaś z drugiej są przepełnione humorem i świetnie podbudowują klimat. Miło również, że co jakiś czas bohaterowie dają nam możliwość wyboru rozwiązania poszczególnych zadań. Warto jednak zaznaczyć, że postacie mają odmienne pomysły dlatego często to właśnie my musimy wybrać jedno z proponowanych rozwiązań. Takim właśnie sposobem większość zadań możemy wykonać na kilka sposobów – otwartą walką lub podstępem. Nie rzadko możemy wybrać po między dzikim i szybkim atakiem, bądź ominięciem problemu przez zakradnięcie się w jakieś miejsce. Liczy się również umiejętne posługiwanie się językiem, wystarczy że w odpowiednim momencie we właściwy sposób pokierujemy rozmową i problem walki mamy z głowy. Tu kogoś zastraszymy, albo komuś rzucimy komplement, a tam domyślimy się, że ktoś coś ukrywa i po kłopocie. W dialogach bierze udział cała drużyna, więc część naszych słów może być komentowana. Walka przebiega w czasie rzeczywistym, przy czym możemy zatrzymywać stan gry by wydać nowe rozkazy, bądź użyć jakichkolwiek eliksirów. Ponadto poziom trudności rozgrywki wymaga dość dobrego zgrania i koncentracji, starcia ze słabszymi wrogami to bułka z masłem, ale już ci potężniejsi nieprzyjaciele mogą nam nieco uprzykrzyć życie. Tak więc hardcorowi gracze mogą brać się za najtrudniejszy tryb, który powinien im przynieść masę zabawy. Jak się dowiadujemy twórcy gry nie dysponowali gigantycznym budżetem przez co wiele elementów produkcji zaczerpnięto z pierwowzoru. Przykładowo mechanika została przeniesiona praktycznie w całości, co po części na pewno nie jest żadnym problemem. Toteż jeśli podobał wam się system gry Drakensang: The Dark Eye, nowa odsłona serii z pewnością również przypadnie Wam do gustu.

Niestety, przyszedł najwyższy czas na wymienienie wad produkcji, których również jest dość sporo. Jednym z głównych błędów twórców jest dorzucenie do produkcji systemu Das Schwarze Auge, który jest żywcem wyjęty z gry planszowej. Walka oparta jest na rzucie kostką przez, co produkcja została praktycznie pozbawiona dynamiki. Kiedy bohater dziesięć razy z rzędu próbuje uderzyć wroga i nie trafia wtedy naprawdę można wpaść w szał, a to wszystko dzięki losowości trafień. Podobna sprawa tyczy się interfejsu, ponieważ mimo, że został złożony w przemyślany sposób, to już jego wykorzystanie jest nieco trudniejsze. Statystyki również przysposabiają nam kilku drobnych problemów, po pierwsze zostały one nieco za bardzo rozdrobnione dzieląc te same umiejętności na kilka różnych czynników. Natomiast drugą sprawą jest nauka umiejętności, tych szkolić mogą nas jedynie nauczyciele, których jest jak na lekarstwo, i w niektórych przypadkach naprawdę trudno ich znaleźć. Dość często zdarzały się również małe zacięcia postaci i inne drobniejsze lub większe błędy.

Drakensang: The River of Time, pod względem graficznym nie jest żadnym fenomenem, oprawa uległa jedynie poprawką czysto kosmetycznym. Mimo tego tytuł wygląda naprawdę ładnie, postacie są dopracowane, a krajobrazy doszlifowane do granic możliwości.

Dźwięk również prezentuje się bardzo dobrze, muzyka szybko wpada w ucho, a dialogi czytane przez lektorów świetnie oddają poszczególne sytuacje. Tak więc wobec wszystkich za i przeciw mogę ocenić grę jako dość dobrą produkcję. Historię The River of Time, możemy wspominać długo po zakończeniu przygody, klimat jest świetny, fabuła wciągająca, a sama oprawa wybitna. Dzięki czemu gra jak najbardziej jest grywalną produkcją oddającą wszystko co uwielbiają prawdziwi fani gier RPG.

autor: Kamil Szczeglik

Jesteśmy częścią Stacjakultura.pl

Sponsoruje nas laurem.pl laptopy poleasingowe Kraków

Ocena : 7,5/10

Plusy:
+ Oprawa
+ Fabuła
+ Klimat
+ Lokacje

Minusy:
– Brak akcji
– Elementy walki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *