Gears of War 3 wrażenia z bety

Nie będę ukrywał, że dla mnie dobry tryb sieciowy w Gearsach jest najważniejszy na świecie. Pierwsza odsłona tej produkcji przekonała mnie do siebie zabawą on-line. Pamiętam jak dzisiaj, że każdego wieczoru wspólnie z Phatomem – Dawidem Szyszko, Chesterem, Gramnogami i kilkoma innymi znajomymi graliśmy przez sieć.

Rozrywka była przednia, ale niestety z czasem Epic dokonywało coraz więcej modyfikacji, a te popsuły tryb sieciowy. Czekaliśmy więc na Gears of War 2, który niestety zawiódł oczekiwania, przynajmniej w kwestii on-line.   Spowodowały to przede wszystkim takie przyczyny, jak lagi, zły system kojarzeń, przerywane połączenia, bugi i wiele, wiele innych problemów technicznych. Tryb, co prawda, udało się dopracować, ale dopiero po kilkunastu aktualizacjach. Do tego czasu gracze zrezygnowali już z GOW 2. Teraz wielkimi krokami nadchodzi Gears of War 3, czy tryb jest naprawdę dobry? Przekonałem się o tym osobiście, a mój wyrok brzmi następująco…

laptopy poleasingowe

Już teraz włodarze Epic zapowiadają, że tryb on-line jest najważniejszy i dlatego mamy możliwość przetestowania go przed premierą. Zgodnie z informacjami, które dostałem od Microsoftu, wiem, że beta zawiera cały multiplayer, który będzie dostępny w finalnej wersji. Zasadniczą zmianą jest oddanie graczom serwerów dedykowany, co jest nowością. Do tej pory żadna z odsłon tej produkcji nie posiadała takiego udogodnienia. W pierwszej części potrzebny był host/gospodarz meczu, do którego pozostali gracze doczepiali się na podstawie pingów. Niestety, oznaczało to, że potrzebne było mocne łącze. Gears of War 2 miał wspomniany system kojarzeń, który w praktyce okazał się gorszy od tego pierwszego. Niestety, albo „stety” kojarzenia pojawiają się również w Gears of War 3.

Na początku, gdy jeszcze nie było graczy on-line, producent umożliwił zabawę z botami, które okazały się bardzo słabym przeciwnikiem. Ich AI jest niskie i rzadko udaje im się pokonać człowieka. Liczę jednak, że w końcowej produkcji ich inteligencja zostanie poprawiona. Ulepszono za to interfejs, który określa, ile osób gra np. W Polsce, a ile na całym świecie. Na razie wiemy, że nasz kraj ma mieć swoje serwery, a to oznacza, że lagi, czyli opóźnienia w grze, będą minimalne.

W obecnej chwili na łączach pojawiło się już wielu „prawdziwych” graczy, ale niestety w większości są to dziennikarze. Piszę „niestety”, gdyż żaden z nich nie chce rozmawiać za pomocą mikrofonu, a przecież zabawa on-line na tym polega. Nawet Bucher PL (niektórzy czytelnicy pewnie go znają) nie odezwał się do mnie ani słowem, mimo że go nawoływałem , a szkoda. Mimo wszystko gra się bardzo dobrze i miło. Lagów nie uświadczyłem zbyt dużo, ale obecnie serwery nie są jeszcze tak obciążone, a mimo wszystko co jakiś czas są jakieś niedokładności, a to broń przeniknie przez oponenta albo naboje przenikną. Czasami też widać opóźnienia względem wystrzelonych kul oraz wykonywanych egzekucji. Piekło zacznie się dopiero we wrześniu, kiedy to gra zostanie wydana. Z drugiej strony w dniu premiery praktycznie region będzie posiadał swoje serwery, co może okazać się strzałem w dziesiątkę i przeciążenia jeśli nawet będą, to niezbyt ogromne. Błędów w trybie on-line jest teraz bardzo mało. Zaklinowanie się pomiędzy barierkami zdarza się rzadko – na blisko 100 meczy tylko dwa razy takie coś mi się przydarzyło. Czasami również kule przechodzą przez barierki/biurko, worki z piaskiem. Z drugiej strony można to wybaczyć, gdyż środowisko ulega zniszczeniu, a przynajmniej niektóre jego części. Ustawione worki po dłuższym ostrzeliwaniu znikają  i przestają nas chronić. Drewno niby też ulega zniszczeniu, ale to bardziej symboliczne odłamki odpadają niż całe płaty. Nie rozumiem tylko tego, czemu na niektórych lokacjach pojawiają się takie obiekty jak telewizory, których nie można zniszczyć. Miło za to, że czasami potrafi coś spaść, jak przykładowo wielka tablica wyników na stadionie do amerykańskiego footballu.   Lokacje nie są jednak ogromne, a więc do spotkania z przeciwnikami dochodzi praktycznie cały czas. Komputery Warszawa

Po uruchomieniu gry widać, że Epic wykorzystał postęp graficzny Unreal Engine 3, co owocuje bardzo ładną i znacznie lepszą grafiką niż w poprzednich edycjach. W czterech udostępnionych mapach widać jednak, że mapy są szczegółowe (wspomniane okopy, liczne zabudowania, stragany, biurka, schody, połamane konstrukcje), ale niestety lokacje cierpią z powodu braku kolorów. Wszystkie są praktycznie monochromatyczne. Mimo wszystko wykonanie postaci oraz lokacji trzyma bardzo wysoki poziom, a nawet lepszy niż ten, który doświadczyłem w Black Ops czy Killzone 3.  Wspomnę jeszcze, że oczywiście w zespole COG’ów można grać kobietą.

Faktyczne jednak zmiany zaszły podczas samej zabawy. Naciskając lewy przycisk uświadczymy czegoś w rodzaju wizji X-RAY, który pozwala zobaczyć lokalizację reszty drużyny na polu bitwy. To dobry i miły dodatek, podpowiadający, gdzie może toczyć się główna walka. Bronie również zostały odpowiednio zmodyfikowane. Mój ulubiony shotgun nadal ma swój power, ale nie rozumiem, czemu czasem po wykonaniu „activa” (przeładowanie w określony sposób), jednym strzałem rozwalam przeciwnika, a innym razem nie. Mam nadzieję, że zostanie to ustalone w wersji końcowej. Actvie to active i tylko za niego powinna być odpowiednia nagroda. Pistolet jest kiepski i najlepiej go wykorzystywać z kilku metrów – niestety jego przeładowanie jest wolne. Lancer jest silny i trzeba uważać na jego kule wystrzeliwane w naszą stronę. Po pierwsze dlatego, że szybko można stracić życie, a po drugie spowalnia on nasz bieg. Jako, że nie ma trybu „egzekucji” to możemy zostać zabici nawet z odległości – należy więc uważać. Piła dołączona do Lancera spisuje się znakomicie i jak zawsze krew bryzga tu i tam (spokojnie, teraz wspomniane narzędzie nie przyciąga już jak magnez)… Obrzyna nie polecam, gdyż niby strzela dwoma pociskami na raz, ale przeładowanie jest tak długie, że szybko można zginąć . Granaty ogniowe są niby dobre, ale łato uciec od nich i wyjść cało z opresji. Granaty wybuchowe są efektowne, gdyż nasze ciało rozrywane jest na kilka kawałków, które lecą hen, hen daleko. Granat dymny jest taki, jak w GOW 2. Nie zabrakło również mini-guna, miotacza ognia, snajperki (słabsza niż w jedynce, ale mocniejsza niż w drrugiej części)  podziemnych granatów (robią wrażenie), czy też używania przeciwnika jak tarczy etc. GOW 3 w tych kwestiach jest po prostu lepiej dopracowany od poprzednika. Bronie sprawdzają się i to jest najważniejsze, a wstawki wykańczające przeciwnika są masakryczne (np. okładanie pięściami głowy przecinika aż ta wybuchnie, albo wyrwanie ręki i okładanie nią umarlaka)!

W trybie online mamy dostęp do trzech opcji zabawy. Team Deathmatch to nic innego, jak rywalizacja pomiędzy dwiema drużynami do dwóch zwycięstw. Każdy team ma 15 regeneracji, a kiedy je wykorzysta to przegrywa. King of the Hill to prawie ten sam tryb zabawy, który wystąpił już w Gears of War 2, ale tym razem został rozszerzony o elementy znane z Anexa (gracze muszą utrzymać w posiadaniu miejsca ulokowane w na danej planszy). Nowością jest jednak Capture The Leader. Jak nazwa wskazuje, każdy z zespołów ma przypisanego lidera, który musi być chroniony, a jednocześnie należy przechwycić lidera przeciwnej drużyny. Wygrywa oczywiście drużyna, która jako pierwsza osiągnie ten cel.

Nie zabrakło również informacji o naszych osiągnięciach (przeładowałeś shotguna 25 razy) oraz zdobywania rang – jest to oczywiste nawiązanie do Halo i Call of Duty. Miło również, że możemy wymieniać się z członkami zespołu bronią.

Jaki jest multiplayer w Gear of War 3? Na pewno nie będzie to coś rewolucyjnego to fakt, ale wydaje się, że otrzymamy nareszcie porządnie dopracowaną zabawę sieciową. Będzie to tryb online na miarę tej gry, gry wielkiej i przyciągającej do ekranów telewizorów miliony osób. GOW 3 ma być końcem serii i chyba będzie godnym uwieńczeniem serii. Tryb on-line już to potwierdza i oby zabawa dla jednego gracza również była tak udana.

Jak byście mieli jakieś pytania, to zadawajcie je w komentarzach. Do końca bety będę w nią grał, a więc chętnie udzielę informacji, o których zapomniałem pisząc ten materiał. Tymczasem do zobaczenia na Xbox Live.

Ocena wstępna: 9/10

Plusy:
+ Dedykowane serwery
+ Mniej lagów
+ Mniej błędów
+Grafika


Minusy:

– Drobne lagi
– Drobne błędy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *