Prezentacja gry Split/Second Velocity

Od razu ostrzegam, że moja opinia jest bardzo subiektywna. Wielu graczy może uznać SSV za fenomen, dla mnie gra jest po prostu kiepska. Nie powala ani grafiką, ani dobrym odwzorowaniem praw fizyki. Nieważne czy jedziesz supersportową bryką czy tuningowanym pick upem, zawsze prujesz ponad 250 km/h. Jedyne co plusuje na pierwszy rzut oka to dynamika. Jazda może przyprawić o gęsią skórkę tym bardziej gdy widzisz, jak spada na ciebie z nieba kontenerowiec lub buldożer.

Batman: Arkham City wrażenia z gry

RockSteady szykuje się na ostrą batalię i ma zamiar pokazać światu, że druga część danej produkcji może być jeszcze lepsza od pierwowzoru. Cały czas w wywiadach podkreślają, że mają świadomość tego, że gracze oczekują po tym tytule bardzo dużo, a oni mają zamiar spełnić pokładane nadzieje. Czy się im uda? Dowiemy się w październiku, ale w osiągnięciu sukcesu ma dopomóc wiele rzeczy w tym postać Catwoman, którą poznałem dzięki próbce udostępnionej dziennikarzom.

7 filmów ukazujących NBA Jam

Poniższe filmy zostały nakręcone amatorską kamerą, ale i tak oddają bardzo dobrze główną esencje gry. Efektowne wsady, dynamiczna akcja i kilka innych elementów sprawiają, że będzie to jedna z lepszych produkcji w tym roku. Przypomnijmy, że NBA Elite 11 ma zawierać trzy opcje zabawy NBA Jam zupełnie za darmo. Dodatkowo, jedyną możliwością gry w NBA Jam na PS 3 i Xboxa 360 będzie zakup wspomnianego tytułu.
Czytaj dalej 7 filmów ukazujących NBA Jam

Komputery to przyszłość ?

Todd Hollenshead ze wspomnianej firmy podczas QuakeCon 2010 wypowiedział się na temat rynku PC, jego zdaniem ten segment „nie upadnie. Ciężko bowiem powiedzieć, że zabawa na komputerach osobistych wygasa, gdyż patrząca na World of Warcraft jest zupełnie inaczej. Coś mi się zdaje, że powrócą czasy, kiedy to właśnie na PC robiło się więcej niż na konsolach”.

NBA Elite 11 zapowiedź gry

Z tego, co możemy przeczytać w informacji prasowej, jaką opublikowało ostatnio EA Sports, możemy się dowiedzieć, że tegoroczna edycja ich koszykówki będzie oparta na trzech filarach, które mają przynieść małą rewolucję w gatunku. O tym ile jest w tym marketingowego lania wody, a ile prawdy przekonamy się we wrześniu. Tymczasem przyjrzyjmy się wspomnianym elementom.

Czytaj dalej NBA Elite 11 zapowiedź gry

Logitech G27 test kierownicy

W katalogu można odnaleźć zarówno produkty stosunkowo tanie, jak i bardzo drogie. Perłą pośród nich jest Logitech G27 – kosztująca ponad tysiąc złotych kierownica współpracująca z PC i konsolami Sony.

 

Logitech G27 nie jest rewolucyjnym urządzeniem – to rozwinięcie rozwiązań jakie zastosowano w modelu G25, który trzy lata temu pokazał konkurencji kto rządzi na rynku masowo produkowanych kierownic. Koło kierownicy obszyte skórą, świetne materiały, z których wykonano manetki skrzyni sekwencyjnej, trzy pedały czy konsolę ze skrzynią biegów – to wszystko robiło niesamowite wrażenie. Logitech G27 różni się tylko szczegółami od swojego starszego brata – na kole kierownicy odnajdziemy dodatkowy wskaźnik obrotów silnika oraz sześć przycisków funkcyjnych w miejsce dwóch znanych z modelu G25. Ogólne wykonanie całego koła kierownicy, pedałów oraz sposób montażu jest identyczne. Większe zmiany nastąpiły jeśli chodzi o skrzynię biegów – miejsce sekwencyjnej zajęła przekładnia w układzie H, w której wsteczny jest wrzucany niczym w Polskim Fiacie 126p – gałkę wciskamy w dół i wrzucamy szóstkę. W modelu G25 dostępne były dwie skrzynie – w układzie H i sekwencja, jednak G27 została pozbawiona tej ostatniej. Dlaczego? Było to konieczne by dopracować pracę tradycyjnej skrzyni, a przecież półautomat dostępny jest dzięki łopatkom przy kierownicy.

 

Platforma z trzema pedałami (standardowy układ – sprzęgło, hamulec, gaz) została wyposażona w antypoślizgowe gąbki. Nakładki na pedały wykonano ze stali, całość jest ciężka i sprawia wrażenie bardzo solidnej. Podobnie można określić 28 centymetrową kierownicę, która zapewnia niesamowite 900 stopni obrotu (2,5 obr. według własnej osi). Manetki obracają się wraz z kierownicą, co sprawia czasami trochę kłopotów przy zmianie biegów na zakrętach. Szkoda, że nie pokuszono się o rozwiązanie rodem z Lamborghini Gallardo, w którym łopatki skrzyni biegów są na stałe przymocowane do kolumny kierownicy. Nie jest to jednak minus – Logitech skopiował rozwiązanie znane z wielu samochodów, które posiadają tak umiejscowione manetki. Obszyta czarną skórą kierownica wyśmienicie leży w dłoni. Ba – w moim osobistym odczuciu trzyma mi się ją lepiej niż kierownicę w moim aucie…

Jedynie czego zabrakło w Logitech G27 to hamulca ręcznego – oczywiście możemy go zaprogramować na którymś z przycisków, jednak skoro to tak drogi zestaw, to można było przygotować odrębną dźwignię koło gałki zmiany biegów.  Sama przekładnia w trybie H działa bardzo precyzyjnie, jest wygodna w użytkowaniu i potęguje realizm w doznaniach.

Kierownicę można bezproblemowo podłączyć pod PlayStation 3. Jest to działanie wyjątkowo proste – po montażu stawiska do grania wkładamy wtyczkę USB i po kilkusekundowej kalibracji urządzenia, kierownica jest gotowa do pracy. W przypadku instalacji urządzenia do komputera, instalujemy sterowniki, które umożliwiają odpowiednie zaprogramowanie klawiszy funkcyjnych i ustawień działania kierownicy. Potężne narzędzie.

 

Logitech G27 testowałem zarówno na symulatorze z prawdziwego zdarzenia (Race On na PC) jak i w grze zręcznościowej z elementami symulacji – Need For Speed: Shift. W każdej z nich G27 poraża precyzją kierowania. Force Feedback działa dzięki dwóm mocnym silniczkom, które pracują dość cicho. Nie ma również problemów ze zbyt mocnym działaniem systemu wstrząsów bez określonego powodu, tak jak ma to miejsce w tańszych kierownicach np. Logitech DriveFX. G27 jest starannie wyważona i zapewnia doskonałe odczucia prowadzenia.

 

Jedynym poważnym minusem opisywanego urządzenia jest wysoka cena. Na siłę dorzucić można również brak hamulca ręcznego. Poza tym kierownica działa bez najmniejszego zarzutu – jest zrobiona z bardzo dobrych materiałów, trwała, solidna, łatwa w montażu i niesamowicie przyjemna podczas użytkowania. Granie w wyścigówki nabiera nowego wymiaru.

 

Czy warto jednak sięgnąć po Logitech G27? Jeśli posiadasz już poprzedni model z serii G i twój portfel nie kipi nadmiarem gotówki – nie warto. Zmian nie jest tak dużo, żeby usprawiedliwiały kolejny potężny wydatek. Jeśli jednak cena nie gra roli, to G27 jest lepsze niż G25 i w takim razie warto sięgnąć po tę kierownicę. Jest to najlepszy, produkowany seryjnie produkt na rynku.

Mateusz Szukalski

Sponsoruje laurem.pl laptopy poleasignowe kraków

Jesteśmy częscią StacjaKultura.pl

 

Ocena: 9,5/10

 

Plusy:

– Jakość wykonania

– Zastosowane materiały wykończeniowe

– Precyzja działania

– 2,5 obrotu koła kierownicy

– Force Feedback

 

Minusy

– Cena

– Brak hamulca ręcznego

OnLive rusza w czerwcu

Niestety, na razie nie wiadomo, czemu nie pojawi się odpowiedni przystawka dla konsol. Czyżby zaniechano kroków w tę stronę. Niemniej, na starcie gry na OnLive dostarczą takie firmy, jak Ubisoft, Take-Two Interactive, THQ i Warner Bros. Interactive Entertainment, Electronic Arts. Koszt miesięcznej zabawy na OnLive został ustalony na 14,95 dolarów.

Czytaj dalej OnLive rusza w czerwcu

Sea Rescue recenzja gry

Sea Rescue to prosta gra, którą firma Nestle zapisała na płycie i dołączyła do swoich płatków. Produkcji nie trzeba instalować. Po prostu wkładamy płytę i tytuł się odpala. Na początku poznajmy techniki poruszania się samolotem oraz wybieramy helikopter. Niestety, tak samo, jak w Air Drop tak i tutaj mamy jeden model „latającej maszyny” do wyboru, a różnica polega na tym, że może być on w innym kolorze.